REFERENCJE    
strona główna mapa serwisu
    »  O nas
    »  Franchising
    »  Kontakt
    »  Produkty
    »  Nowości
    »  Symulacja
    »  Referencje
    »  Aktualności
    »  Prawa autorskie
    »  Ważne linki
Referencje  

:: R E F E R E N C J E    I    O P I N I E     K L I E N T Ó W ::
Rozmiar: 381 bajtów
"NAJLEPSZE BYŁO ZDERZENIE Z LATARNIĄ"

Poznałam ją całkiem niedawno i to naprawdę niesamowite przeżycie. Energiczna, przesympatyczna 26 letnia dziewczyna, przemierzająca Łódź na w szerz i wzdłuż na wózku z napędem elektrycznym.
Nazywa się Ania Sulikowska i naprawdę warto ją poznać.

JG: Pani Aniu, Jak zaczęła się Pani przygoda z wózkiem z napędem elektrycznym?

Anna: 2 lata temu otrzymałam dofinansowanie na zakup wózka z napędem elektrycznym z programu Pegaz 2003, ze środków Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych w Łodzi. Starałam się wybrać najlepszy wózek dla mnie, bo przecież cały czas musiał mnie ktoś pchać na zwykłym standardowym wózku ręcznym.

JG: Jak Pani dokonała wyboru, duża jest oferta tego typu sprzętu na rynku, czym Pani się kierowała?

Anna: Pod Halą Sportową odbywał się pokaz wózków z napędem elektrycznym i zostałam na niego zaproszona przez Państwowy Fundusz Osób Niepełnosprawnych. Były tam wszystkie firmy, które sprzedają takie produkty. Miałam okazję spróbować jazdy na wielu różnych wózkach. Ale bez wahania wybrałam Jazzy, amerykańskiej firmy Pride. Po prostu jeżdżę teraz "niezłą bryką". Przekonał mnie dlatego, bo obracał się prawie w miejscu, dookoła własnej osi i dzięki temu mogę nim wspaniale manewrować nawet w małych przestrzeniach. Poza tym to naprawdę fajna firma, która mi go sprzedała - Mobilex, z Łodzi zresztą.

JG: Co jest najważniejsze dla Pani w użytkowaniu takiego wózka?

Anna: Po pierwsze mogę się sama ruszyć z domu, to jest najważniejsze! Nie ślizga się zimą na śniegu, jest zwrotny i mam zapewniony serwis. Ludzie z Mobilexu działają sprawnie i nie ma problemu.

JG: Zapewne przez te 2 lata miała Pani wiele przygód, jeżdżąc na wózku?

Anna: Ten wózek to wszystko przeżył! Jeżdżę do Galerii i Manufaktury na zakupy. Zachrzaniałam czasem po trawce, bo na przykład chodnik był naprawiany. Ale najlepsze było zderzenie z latarnią! Przejeżdżałam prze ulicę na zielonym świetle, na pasach, a tu nagle, samochód prawie we mnie uderzył. "Przygazowałam" na piątkę, bo się przestraszyłam, żeby uciec, a to w ogóle był początek moich wyjazdów na tym wózku. Jak przedzwoniłam w latarnię…. Teraz wszystko jest w porządku, ale przygoda była.

JG: To niebezpieczne , często się zdarza, że ma Pani tego typu problemy?

Anna: Daję sobie radę, naprawdę dużo jeżdżę, sama nie wiem jak ten wózek to wytrzymuje. Muszę niestety przyznać, że czasem tramwaje nie chcą mnie zabierać. Zawsze czekam na tą moją "11" , a nie zawsze chce się kierowcy tramwaju otworzyć podjazd. Czasem zapominają że jestem w tramwaju i wiozą mnie hen daleko na krańcówkę..., ale jakoś sobie radzę.

JG: Jakoś to za mało powiedziane, wspaniale, jest Pani mobilna, robi Pani zakupy, odwiedza znajomych…


Anna: Tak, an nawet wychodzę czasem z psem.

JG: Ma Pani psa?

Anna: Tak mam psa, kota i chomika syryjskiego. Pies wabi się DYZIO, naprawdę wygląda na Dyzia, bo ma taką mordkę..., chociaż miał nazywać się snickers, bo jest w kolorze snickersa. Kot to Timon a chomik to Karmelek.

JG: Całkiem pokaźna gromadka! Wracając jednak do tematu wózka, spotyka się Pani tak podróżując po Łodzi z życzliwością i przychylnością kierowców i ludzi?

Anna: Tak na mnie patrzą jakbym z kosmosu spadała! Ale ja jeżdżę, robię ciężkie zakupy, jestem samodzielna. Wcześniej jak nie miałam Jazzy, tak nie było. Teraz nawet czasem narzekam i śmieję się, ze bolą mnie plecy i nogi od tych zakupów.

JG: Co poleciałaby Pani wszystkim wózkowiczom?

Anna: Na pewno polecę Mobilex i ich wózki Pride'a. Teraz mają już nowe modele. Jednak technika zmienia się co roku. Vogue - to nowy model, jest prześliczny, sama go bym dziś zabrała do domu. Mam nadzieję że za 3 lata znów dostanę dofinansowanie! Oczywiście najchętniej popędziłabym na skuterze, nazywa się Celebrity XL, ale nie miałabym i tak gdzie go trzymać, jest za duży. Wiem, że to reklama, ale chcę żeby inni też dobrze wybrali, bo przecież to duże pieniążki i ma być użytkowany 5 lat, to naprawdę warto wybrać coś dobrego! Mogłabym zostać konsultantką do spraw wózków z napędem elektrycznym. Przejrzałam wszystkie rodzaje wózków i wiem o nich wszystko, często serfuję w domu po Internecie. Tak przy okazji - szukam pracy.

JG: A co się dzieje zimą? Jak są trudne warunki na drodze, chodniku.

Anna: zimą jest smutniej i trudniej, ale daje radę.

JG: Dziękuję za wywiad i spotkanie, miło widzieć kogoś tak zaradnego i szczęśliwego.

Anna: Dziękuję, jeszcze chwilkę zostanę, zjem kanapkę i idę.


Za zgodą : Anna Sulikowska
Wywiad przeprowadziła: Joanna Górska


Jeśli chcesz skontaktować się z Anna Sulikowską, zapytać ją o zdanie w sprawie wyboru wózka z napędem elektrycznym, wymienić swoje doświadczenia, napisz: lodz @ galeriazdrowia.pl

   
     
GALERIA ZDROWIA       tel,fax. (0-52) 3459201          bydgoszcz@galeriazdrowia.pl          ul. Św. Trójcy 11/23